Kłamstwa i ograniczanie wolności słowa prowadzą do systemu autorytarnego

Kampania wyborcza ujawnia w pełni mechanizmy działań i dążenia obozu rządzącego. Jesteśmy świadkami festiwalu kłamstw głoszonych dla pozyskania nowych wyborców.

Częste jest kłamliwe, całkowicie sprzeczne z faktami, oskarżenie konkurentów o działania na szkodę Polski lub o niepopełnione przestępstwa. Takim kłamstwem są np. twierdzenia, że poprzedni rząd powszechnie podwyższał podatki i pogarszał sytuację finansową oraz gospodarczą Polski lub dokonywał systemowej kradzieży własności publicznej.

Kłamstwami są oświadczenia na temat własnych poglądów, jeśli są całkowicie sprzeczne z tym co głoszono miesiące, tygodnie, a niekiedy nawet dni wcześniej. Tu można wskazać zmieniające się diametralnie opinie na temat przyjmowania nielegalnych migrantów i potrzeby budowy zapory na wschodniej i północnej granicy lub publiczne oświadczenia na temat strategicznych inwestycji  gospodarczych. Uprzednio: „CPK to gigantomania” i nie potrzebujemy CPK „skoro mamy lotnisko w Berlinie”, czy zmieniające się oświadczenia na temat energetyki (budowa elektrowni atomowych, wykorzystanie zasobów węgla).

Kłamstwem jest przedstawianie siebie opinii publicznej zupełnie inaczej niż czyniło się to poprzednio. Dzisiaj przedstawiciele obozu władzy występują z biało-czerwonymi serduszkami i na tle biało-czerwonych flag, podczas gdy wcześniej dominowały znaczki i flagi Unii Europejskiej a osoby, które obecnie prezentują się jako najwięksi patrioci głosili, że są Europejczykami i prawo europejskie jest nadrzędne w stosunku do polskiej konstytucji.

Widocznym i oczywistym zagrożeniem jest ograniczanie wolności słowa. Przejawia się to m.in.:

– w dyskryminowaniu dziennikarzy w dostępie do informacji publicznej (uniemożliwianie udziału w konferencjach prasowych i ostatnio w debacie prezydenckiej, nieudzielanie odpowiedzi na zadawane pytania),

– próbach pozbawienia koncesji stacji telewizyjnych nieprezentujących rządowej propagandy,

– zamiarach kontrolowania przekazu w Internecie,

– przygotowaniu ustawy o mowie nienawiści, pozwalającej rządzącym usuwać z obiegu publicznego niekorzystne dla nich treści.

Pamiętajmy też o publicznie ogłoszonej i wcielanej w praktykę zasadzie stosowania prawa „tak jak my je rozumiemy” oraz o oświadczeniu premiera, że rządzący nie zawsze będą postępowali zgodnie z literą prawa. Powyższe, razem z upowszechnianymi kłamstwami i ograniczaniem wolności słowa, jednoznacznie wskazują na dążenie do budowy systemu władzy autorytarnej i zniszczenia demokracji w Polsce.

Przed nami wybory nowego prezydenta Polski. Nie dopuśćmy do „domknięcia systemu” poprzez głosowanie na kandydata związanego z obozem rządowym.

Inicjatywa społeczna „W Obronie Wolności”

Udostępnij